piątek, 23 marca 2012

Stop, uwaga


Jeśli nie mam na coś wpływu, jeśli coś ode mnie nie zależy to nie będę się denerwować.
Chyba, że są to lasy amazońskie albo quadowcy w Gorcach.

Podobno standardem jest, że umowa z jakąkolwiek firmą produkującą czy dostarczającą okna jest nic nieznaczącym papierkiem. Bo daty w nim zapisane to jedno a szara rzeczywistość to drugie.
No i tak jest.
Już 3 tydzień mija...
Minuty mijają i godziny. Pan czeka i Pani czeka.

Ćwiczenia z cierpliwości.
A taka dobra firma była.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz