Ćwiczenie: Dziś nauczymy się wyrażać wdzięczność
Cel: zobaczymy, czy to działa i na kogo najlepiej
Czas trwania: w każdy czwartek, przez parę tygodni
Metody: obserwacja otoczenia, zapis
Słowa podziwu nie są karą, nie wyrażają relacji poddania i nie są wymuszone. Świat jest fajny. Nie należy porównywać. Trzeba nauczyć się przyjmować słowa uznania.
W tym tygodniu chciałabym podziękować:
- mojemu Tacie, za to, że namówił Pana Leszka na TO;
- Panu Leszkowi, za to, że zanim rozpoczął wiercenie i kręcenie, zapukał do każdego sąsiada;
- K. oraz P. za kawę i danusię w chwilach okropnych i złych;
- Łucji za bycie na końcu dzielnym pacjentem;
Co ja zrobiłam:
-zadzwoniłam i wyraziłam wdzięczność (na początku było trudne ale potem już poszło z górki i było miłe dla mnie)
- wyraziłam wdzięczność za papierowy model mieszkania tworzony przez Rodzinę od poniedziałku
PS. Nie, nie będzie tutaj żadnych cytatów z P. Coehlo, bardzo mi przykro. Naprawdę zawieszam na kołku ironię, kpinę, drwinę oraz inne tego typu narzędzia.
To JEST eksperyment.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz